wtorek, 12 listopada 2013

z rozmów ze współlokatorami

Będzie anegdota.
Nasze mieszkanie zamieszkiwane jest przez dwóch Brazylijczyków, dwóch Włochów, jednego Niemca, jednego Polaka i trzy Polki. Wczoraj wieczorem razem ze wszystkimi współlokatorami siedzieliśmy sobie w kuchni i gadaliśmy. Naturalnie nasunął się temat Święta Niepodległości w Polsce, Dawid zaczął pokrótce opowiadać naszym zagranicznym kolegom historię Polski, no i oczywiście wskoczył też temat stosunków polsko-niemieckich. Wtedy odezwał się Marco- Brazylijczyk. To on był osobą, która w wakacje montowała ekipę, która miała zajmować to mieszkanie i pisał do nas wszystkich w sprawie wynajmu i miał kontakt z właścicielem. Wyznał nam, że właściciel był głęboko zaniepokojony, gdy dowiedział się, jakie narodowości będą mieszkać w tym mieszkaniu.


Według niego umieszczenie w jednym mieszkaniu Polaków i Niemców z oczywistych względów powodowałoby kłótnie i nieprzyjaźnie.





Tak zazwyczaj wyglądają nasze polsko-niemieckie relacje: Markus gotuje, my jemy.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz