poniedziałek, 4 listopada 2013

październik [2]

No dobra, zapomniałam jeszcze napisać o jednej rzeczy- o pewnej tradycji studenckiej. A wydaje mi się na tyle ciekawa, zrobię o niej mini-wpis. Otóż gdy jakiś student z Coimbry kończy swoje studia dyplomem (magistra??), wtedy zbiera się grupa ludzi przed budynkami uniwersytetu, którzy świętują, śpiewają, grają na gitarach, piją itp.. Jednak najciekawszym elementem jest moment uczczenia przez nich tej okazji- symbolem zerwania ze studenckim życiem jest rzeczywiste zerwanie wszystkich części tradycyjnego stroju z owego studenta. I tak oto pewnego wieczoru dało się zauważyć kilku nagich studentów biegających między budynkami uniwersytetu i próbujących wyrwać z rąk kolegów strzępy czarnej kapy.

kochani koledzy zawieszają kapę na pomniku przed wydziałem...

...żeby potem biedak musiał się po nią wspinać:)

Dziewczyny traktowano lżej. Jakieś strzępy ubrań im zostawiano.

Portugalia to stan umysłu.

1 komentarz: